sobota, 17 września 2016

"Samotność"

"SAMOTNOŚĆ"

Jak przemierzyć drogę, która jest mi obca?
W samotności się nie da, a razem nie zdołam.
Choć chcę powiedzieć wróć, ale coś mnie z tyłu woła.
Odwracam się, nikogo nie ma i pustka dookoła.
Patrzę przed siebie, droga nie ma końca.
A ja nie dam rady dalej nią stąpać. 
Coś się rozpada, słychać odgłosy,
To moje serce, które z Tobą bój toczy.
Rozrywa mnie kawałek po kawałku,
A ja czuję jak upadam pomału.
Od łez mam wilgotne już oczy.
Ściskam pierścionek, który leży mi w dłoni.
W końcu bezwładnie opada me ciało,
Tej miłości było po prostu za mało.
Nie liczę już na ten jeden  pocałunek.
Pierścionek z dłoni mi wylatuje.
                     Małgorzata Bielawiec





niedziela, 11 września 2016

"Bez ukojenia"

Wiersz dedykuje dla pewnego chłopaka, który odwrócił moje życie do góry nogami, który stał się moim oddechem, jednak nieosiągalnym.

"BEZ UKOJENIA"

Chociaż mogę oddać Ci me serce,
a do niego jeszcze dodać dużo więcej,
dla Ciebie poświęciłabym swe życie, 
Ale po co?
Skoro chcesz do innej.
Lecz ja już nie płaczę.
Jestem całkiem silna.
Nawet jak widzę wasze wspólne zdjęcia. 
Może mi się serce krajać i krwawić,
moim priorytetem jest Cię szczęśliwego zobaczyć.
Lecz strasznie brakuje mi naszych wspólnych rozmów,
Twego śmiechu tuż przy moim boku.
I mogę już tylko marzyć i śnić,
bo nic więcej nie pozostało mi.
A wyleczyć się z Ciebie dziś nie dam rady.
To co zostawiłeś, zostawiło ślady.
Nawet serca kawałek mi wtedy zabrałeś.
więc zrozum, że ono już nie będzie całe.
Temu pomimo chęcia bycia szczęśliwą,
codziennie łzy mi po policzku płyną.
Jednak nie bój się, nikt ich nie zobaczy.
Maskę mam radosną na swojej twarzy.
Nie chcę by ktoś zobaczył mój bolesny smutek,
abyś Ty wiedział, że ja się dobrze czuję.
Więc jaka jest prawda, nikt się nie dowie,
a Ty będziesz siedział cały czas w mej głowie.
                                          Małgorzata Bielawiec